Sri Lanka w 9 dni z dziećmi - fotogaleria, propozycja trasy, informacje praktyczne część 1 (maj 2016)

00:05 dominika 0 Komentarze



Długo nie mogliśmy się zdecydować, gdzie pojechać na majówkę. Po zeszłorocznej Szkocji, która choć przepiękna, pogodą nas nie rozpieszczała, postanowiliśmy poszukać cieplejszej okolicy :) Ze względu na krótki czas (9 dni) w grę wchodziły też tylko wyloty z Warszawy i w miarę krótka podróż bez długiego międzylądowania. Zaszaleliśmy więc w promocji Qatar Airways i trafiliśmy na Sri Lankę!



Niecałe 13 h lotu i na nieco ponad tydzień zamieniliśmy chłodną deszczową Polskę na upalną i zieloną Sri Lankę.

Oto nasza trasa:

Gnając do Lwiej Skały, czyli bliskie spotkanie trzeciego stopnia z lankijskimi kierowcami

Po wylądowaniu w Kolombo, wymianie pieniędzy (warto na lotnisku) i kupnie karty SIM, przywitaliśmy się z naszym kierowcą, Buddhim, i pognaliśmy w głąb wyspy na spotkanie z wpisaną na listę Unesco Lwią Skałą, czyli Sigiriją. Po drodze umarliśmy ze strachu kilka razy za sprawą wyprzedzających nas z każdej strony tuk tuków, ale udało się :) Poszliśmy za radą wielu blogerów i zamiast wspinać się na obleganą Sigiriję, zdobyliśmy sąsiadujący z nią szczyt Pidurangala, z którego mieliśmy piękny widok nie tylko na Lwią Skałę, ale i na całą okolicę. Zobaczcie sami:





Dodatkowy plus, wstęp na Pidurangala jest dużo tańszy, a wspinaczka ciekawsza niż nudne schodki na Lwiej Skale!

W pobliżu Lwiej Skały jest możliwość zwiedzenia tradycyjnej chatki lankijskiej, całość jest dość przyjemna i atrakcyjna szczególnie dla dzieci, na miejsce dojeżdża się najpierw powozem, potem tratwą, a oto co czeka nas w chatce:








Świątynie czas start! Złota Świątynia w Dambulla i Świątynia Zęba w Kandy

Nie przez przypadek w nagłówku słowo świątynia jest użyte aż 3 razy. Wzdłuż drogi świątyń na Sri Lance jest nieprzebrana ilość: niewielkie z Buddą, ogromne i bogato zdobione hinduistyczne wieże, zdarzają się także meczety i kościoły chrześcijańskie. Wszystkie religie współegzystują na wyspie w całkowitej harmonii, którą moim zdaniem wspaniale oddaje to miejsce (przy jednym z hoteli):



Złota Świątynia jest bardzo ciekawym miejscem, na pierwszy rzut oka kiczowaty złoty Budda może zniechęcić, ale po wspięciu na wzgórze i dotarciu do oryginalnej, składającej się z 5 jaskiń świątyni to wrażenie mija. Zobaczcie sami:










Z kolei Świątynia Zęba jest ogromną i okazałą budowlą, w której przechowywana jest najświętsza relikwia na wyspie: ząb Buddy. Sam ząb przechowywany jest w 6 szkatułkach, do których klucze ma 6 najwyższych dostojników, a złotą stupę, w której trzymane są szkatułki można zobaczyć np. wieczorem, kiedy to ok. 19.00 otwierane są drzwi do komnaty, gdzie trzymana jest relikwia.
Tak to wygląda:




Zakupy w Kandy

Kandy jest, naszym zdaniem, jedną z ładniejszych lankijskich miejscowości. Zarezerwujcie pokój w jednym hoteli położonych wysoko na zboczu, a powita Was z rana taki widok:




Warto tu spędzić więcej czasu, niestety my byliśmy pod presją i zajrzeliśmy tylko do wytwórni ozdób i mebli z drewna oraz do zakładu produkującego biżuterię. Dzieciaki z otwartymi buziami przyglądały się pracy pana strugającego maski i z wielkim zaciekawieniem obejrzały emitowany w zakładzie jubilerskim film o kopalniach odkrywkowych drogocennych kamieni. My potraktowaliśmy ten film z przymrużeniem oka - no bo kto w XXI wieku uwierzy w ręczne kopanie ziemi, uszczelnianie ścian miejscowymi krzakami i używanie świeczek? Nie mówiąc o ręcznym przepłukiwaniu żwiru w poszukiwaniu drogocennych szafirów, szmaragdów i innych kosztowności? Myśleliśmy sobie - ot, takie zmiękczanie klienta przed próbą sprzedaży :) Głupio nam było, gdy w drodze do Sinharaja widzieliśmy niejedną taką kopalnię...




Zielono mi, czyli droga przez pola herbaciane

Droga z Kandy do Nuwara Eliya ciągnie się przez bezkresne pola herbaty, wzdłuż drogi rozsiane są także główne fabryki, gdzie liście są suszone, rozdrabniane i pakowane w paczki. My odwiedziliśmy Blue Field, ale pewnie każdy wybór w tym przypadku będzie ciekawy,





Sama Nuwara Eliya jest najwyżej położoną miejscowością na wyspie. Oprócz tego, że jest otoczona polami herbaty, sama miejscowość nie zachwyca i szczerze mówiąc, na dłużej nie opłaca się tu zatrzymywać...





Ella, czyli perełka w dżungli

Zatrzymać, i to na dłużej, warto za to w małej miejscowości Ella. Choć słyszeliśmy, że w sezonie jest bardzo zatłoczona i pełna turystów, poza sezonem to raj na ziemi. Piękne pola herbaty i widoki z okoliczne góry, możliwość ciekawych treków (Little Adam`s Peak, Ella Rock) a także niezwykle malowniczy Nine Arch Bridge, to są z pewnością wystarczające powody, żeby spędzić tam przynajmniej kilka dni.






O dalszej części naszej wyprawy dowiesz się w kolejnym wpisie...

O naszym subiektywnym TOP 10 atrakcji na Sri Lance przeczytacie tutaj! 

Hotele

okolice Sigiriya - Hotel Acme http://www.acmehotelhabarana.com
Super czysty, nowy hotel, proście o pokój na dole po prawej stronie od recepcji, a po rozsunięciu drzwi tarasowych będziecie mogli od razu wskoczyć do basenu :) Jest lodówka! Bufet śniadaniowy urozmaicony i smaczny. WIFI.

Kandy - Peak Residence http://www.peakresidencekandy.com
Nieco nagryziony zębem czasu, zwłaszcza w łazience, hotel z przepięknym widokiem na całe Kandy. Ogromne pokoje, ale brak lodówki.  Śniadanie bufet typowe, aczkolwiek zdecydowanie bogatsze niż w kolejnych 2 hotelach: owoce, smażone jajka, nutella(!) i tosty. WIFI.


Nuwara Eliya - Gregory's Bungalow http://www.gregorybungalow.com
Trafiliśmy tu przypadkiem, bo nasz kierowca coś pokręcił, a Royal Hills, w którym mieliśmy nocować był akurat wypełniony. Hotelik w miarę, choć dwójka z widokiem na jezioro zdecydowanie ładniejsza niż pokój rodzinny z widokiem na inny hotel. Łazienka niezbyt czysta, brak WIFI. Śniadanie do stolika, standardowe: jajka, tosty, owoce.

Ella - 9 Arch Hotel http://www.9arch.com
Sprawiający wrażenie niewykończonego, mały hotelik z ładnym widokiem w bliskiej odległości od Little Adam`s Peak i Nine Arch Bridge. Śniadanie do stolika, bardzo podstawowe, ale pokoje duże, z moskitierą.WIFI praktycznie nie działało.

Informacje praktyczne:
-Na Sri Lance obowiązuje wiza, najlepiej kupić przez internet. Koszt 35$ (dzieci są zwolnione z opłaty). Link do strony www: http://www.eta.gov.lk Na miejscu wiza kosztuje 40$.

-Oprócz obowiązkowych szczepień warto dzieci zaszczepić również na WZW A.

-Po Sri Lance jeździ się bardzo wolno ze względu na słabą jakość dróg i szalonych kierowców tuk tuków. Jedyną porządną trasą jest autostrada z Kolombo na południe, na pozostałych jazda jest dość wymagająca!

-Jeśli tak jak my, macie mało czasu, ale apetyt na odwiedzenie wszystkich ciekawych punktów oraz dzieci, które niekoniecznie lubią drałować z plecakiem w upale, zainwestujcie w auto z kierowcą. Wypożyczenie auta na własną rękę kosztuje ok 40$, a kierowcę można znaleźć już od 50-60$ ( w tym benzyna, kilometry, opłaty za autostrady i parkowanie oraz wszystkie koszty kierowcy). Bez błądzenia, a przede wszystkim bez strachu, bo poruszanie się po lankijskich drogach to łagodnie mówiąc masakra :) My polecamy tę opcję, a oto namiary na naszego sympatycznego sprawdzonego kierowcę na Sri Lance: Buddhika Gomis, buddhikagomis@gmail.com

-Planując zwiedzanie, pamiętajcie, że słońce zachodzi koło 19.00, dobrze jest trafić na nocleg przed tą godziną...

0 komentarze:

Masz pytanie? Napisz!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *